Zbrodnia, kara i... kac?


Zdjęcie dokumentujące zbrodnię ZOMO na uczestnikach demonstracji NSZZ „Solidarność“
w Lubinie 31 sierpnia 1982 roku posłużyło na Facebooku do reklamowania wódki Żytniej Extra!
Brzmi to jak ponury żart, ale niestety nim nie jest. To fakt, który najpierw narobił sporo zamieszania
na wspomnianym portalu społecznościowym, a później odbił się szerokim echem wśród twórców
z branży reklamowej.

Środowisko reklamowe zauważyło, że ta wpadka to klasyczny przypadek braku profesjonalizmu.
W licznych komentarzach w blogosferze, social mediach twórcy doszukują się różnych przyczyn,
Są zgodni, że użycie reporterskiej fotografii przedstawiającej ofiarę wraz z zabawnym komentarzem,
to przejaw skrajnej nieodpowiedzialności. Takie działanie zamiast budować, nadszarpnęło
wizerunek marki.

Sprawa nabrała rozmachu, gdy okazało się, że zawiadomiono prokuraturę (m.in. przez Zarząd
Regionu Zagłębie Miedziowe NSZZ „Solidarność"). Winną okazała się być moderatorka fanpage'a,
która została oskarżona o „popełnienie przestępstwa znieważenia jednej z osób widniejącej na
zdjęciu". Znów po kilku miesiącach od publikacji wpisu rozgorzała dyskusja, czy przypadkiem
nie mamy do czynienia z tzw. znalezieniem kozła ofiarnego. Czy takie działanie ma na celu
świadome odwrócenie uwagi od agencji i obsługiwanej przez nią marki?

Konsekwencje tego błędu są ogromne. Wszyscy mają potężnego Extra kaca. Toruńska agencja
reklamowa straciła klienta, a „zyskała" opinie nieprofesjonalnej. Wizerunek marki Żytniej Extra
i jej producenta Polmos Bielsko-Biała mocno ucierpiał (komunikacja na fanpage'u została
wstrzymana), a nieszczęsnej moderatorce grozi sprawa sądowa. Oficjalne przeprosiny ze strony
agencji i Polmosu, a także tłumaczenie niewiedzą byłej pracownicy (podobno z wykształceniem
historycznym) na nic się zdały. Sprawa została zapamiętana i będzie się do niej wracać np. na
wykładach dla studentów marketingu. Bowiem dla wszystkich pozostała nauka czyli Extra bonus:
lepiej wyciągać wnioski z cudzych błędów, bo długo pieką jak setka bez popitki.

Wojtek Zatyka


zamknij newsletter
NEWSLETTER
Wpisz swoje dane aby dodać się
do listy subskrybentów:
Stämpfli BERN Stämpfli Zürich Stämpfli Warszawa