David Bowie – wspomnienie z reklamą w tle​

Kilka dni temu, świat obiegła informacja o śmierci Davida Bowie. Odszedł znakomity artysta,
głównie kojarzony ze sceną muzyczną. Był nie tylko wokalistą, kompozytorem, autorem tekstów
i producentem. Sukcesy odnosił również jako aktor, malarz i kolekcjoner sztuki. Ten wielki
twórca dał się zapamiętać jako wciąż poszukujący nowych dróg wyrazu. Na potrzeby swych
projektów muzycznych potrafił zmieniać brzmienia, podkreślając je nowymi stylizacjami
ekstrawaganckiego wizerunku. Jego występom zawsze towarzyszyły fascynujące spektakle,
mocno zapadające pamięć i dusze fanów. Jednak wielu odbiorców jego twórczości nie wie,
że David Bowie miał na swym koncie spektakularne produkcje reklamowe. Oto kilka z nich.

Jako pierwszy przykład posłuży nam spot reklamowy Pepsi z drugiej połowy lat 80-tych
XX wieku. Występują w nim David Bowie i Tina Turner. Sądzę, że ich duet aktorski był
konsekwencją wspólnych występów scenicznych (niezapomniane wykonania utworów
„Tonight" i „Let's dance"). We wspomnianej reklamie pt. „Generation" wykorzystano muzykę
z piosenki Davida Bowie „Modern love". Historia opowiedziana w spocie jest prosta i zabawna.
Szalony naukowiec (David Bowie) tworzy postać nowej generacji, której piękna dodaje Pepsi.
Jej uosobieniem jest oczywiście Tina Turner.

Drugim przykładem reklamy, w której występuje David Bowie i śpiewa swoją kompozycję
„I'd Rather Be High" jest produkcja dla marki Louis Vuitton. Spot powstał pod koniec 2013 roku
i jest prawdziwą ucztą dla oczu i uszu odbiorców. Bohaterka filmu modelka - młoda elegancka
kobieta, poddaje się urokowi i atmosferze Wenecji. W swym marzeniu uczestniczy
w karnawałowej maskaradzie. Barokowe wnętrza weneckiego pałacu, wyszukane i bajecznie
kolorowe stroje uczestników zabawy, a także charakterystyczne dźwięki klawesynu są
cudownym tłem dla śpiewu i osobowości Davida Bowie. Obecność marki jest równie subtelna
jak klimat opowieści.



Jest jeszcze jeden przykład reklamy, w którym David Bowie jest obecny... duchem. Wiem,
że brzmi to trochę makabrycznie. Nie wydaje mi się jednak, że zatwierdzenie scenariusza
nie odbyło się bez zgody artysty (tym bardziej, że spot powstał w zeszłym roku, gdy Bowie
zmagał się z postępującą chorobą nowotworową). Odbieram ten film promujący Marvin
Magazine, jako przejaw autoironii artysty i jego dystansu do tego co nieuniknione. Podkreśla
to końcowy tekst wypowiedziany przez lektora:
David Bowie can neither be created nor destroyed. He only transforms.

David Bowie prawdopodobnie, był bardzo świadomy czasu jaki mu pozostał i wykorzystał go
do ostatniej minuty. Świadczy o tym jego zaangażowanie (mimo choroby) w różne projekty
artystyczne, w tym nagranie jego ostatniej płyty „Blackstar". Jego gwiazda zawsze świeciła
żywym światłem - wizerunek i sztuka przekształcały się, ewoluowały przybierając różne
fascynujące formy. Będą nadal intensywnie oddziaływać, inspirując kolejnych twórców -
także reklamowych.

Wojtek Zatyka


zamknij newsletter
NEWSLETTER
Wpisz swoje dane aby dodać się
do listy subskrybentów:
Stämpfli BERN Stämpfli Zürich Stämpfli Warszawa