Eliminacja tkanki tłuszczowej a usg

Eliminacja tkanki tłuszczowej a usg

Nigdy nie mogłam pogodzić się z moim tłuszczykiem. Zawsze było go za dużo, nie mogłam na siebie patrzeć, i na pewno nie czułam się komfortowo. Mało co chodziłam do miasta, mimo, że Bydgoszcz jest na prawdę piękna, ale po prostu nie chciałam się nikomu pokazywać.

Usg i kompleksowe badania

usgBałam się liposukcji, mimo, że medycyna estetyczna jest obecnie bardzo rozwinięta, no ale takie operacyjne metody raczej mnie nie pociągały. Okazało się, że jest alternatywa dla mnie. Była to lipoliza iniekcyjna, która wcale nie wymagała ingerencji chirurgicznej. Jak się o niej dowiedziałam, to obdzwoniłam wiele miast, w którym taki zabieg wykonywano i padło na Chełmno, bo tam najlepiej dogadałam się z panią doktor. Przy okazji chciałam wyjechać gdzieś poza moje miasto, i tam wśród osób które mnie nie znają dojść do siebie. U nas miałam już kiedyś robiony botoks, ale to się jakoś szybko integrowało ze skórą, i nie było widać ingerencji, natomiast tutaj nie byłam pewna, jak to będzie wyglądać. Od zawsze chciałam jakoś się poprawić, no ale niestety botoks nie wystarczył, bo moja zmora, czyli tłuszcz, nadal przypominał mi o tym, że nie jestem atrakcyjna. Pojechałam tam i zajęto się mną kompleksowo, miałam badania i usg, aby poznać strukturę mojej skóry. Nie mogłam w to uwierzyć, że niedługo mój brzuch będzie wyglądał całkiem inaczej. Trochę się stresowałam tym wszystkim, bo zawsze był ze mnie mały cykor. Okazało się, że na jednym zabiegu się nie skończy, bo jednak dużo tego miałam wszystkiego. Tłuszcz miał zostać rozbity, przejść do wątroby i zostać wydalony. Jeżeli chodzi o ból, to troszkę mnie bolało, ale nie aż tak jakoś wyjątkowo.

Wszystko da się wytrzymać, aby tylko być pięknym. Najważniejsze, że w końcu będę mogła patrzeć na siebie z dumą, i swobodnie chodzić po mieście.

Więcej na stronie medevaq.pl