O ogrzewaniu w zimę – grzejniki na podczerwień

O ogrzewaniu w zimę – grzejniki na podczerwień

Och, ale jestem w rozterce. Zbliża się bowiem zima, w końcu już jest miesiąc sierpień, a ja od końcówki zimy poprzedniej zostałem bez pieca kaflowego. Usterka która wystąpiła w marcu, do dziś nie została naprawiona, ponieważ fachowcy mówią mi, że poczciwego „”kaflaka”” nie warto remontować. Poza tym brak już do niego części. Resztę marca przebrnąłem za pomocą poczciwej „”farelki””.

Grzejniki na podczerwień jak piec kaflowy?

grzejniki na podczerwieńA piec kaflowy stoi, jak stał. O zainstalowaniu w swoim mieszkaniu całej instalacji centralnego ogrzewania nawet nie myślę. Są to ogromne koszty oraz wielki bałagan – praktycznie oznacza to rozkucie całego domu. Na szczęście dość niedawno natknąłem się na ogrzewanie na podczerwień, które to korzystając z energii elektrycznej, potrafi ogrzać ściany, podłogę i inne powierzchnie. Nie nagrzewa natomiast powietrza. Na niektórych stronach internetowych porównuje się właśnie skuteczne grzejniki na podczerwień do pieca kaflowego. Dodatkowo, to nowoczesne ogrzewanie powoduje, że klimatyzacja powietrza jest w normie, bowiem samo powietrze pozostaje nienagrzewane. Katowice jest miastem, leżącym dość blisko wszelkich kopalni w Polsce, także wcześniej ogrzewanie nie było dla mnie zbyt drogie. Z tego co piszą na stronach internetowych producenci grzejników na podczerwień, ich wyrób jest bardzo tani w eksploatacji. No cóż, chyba właśnie to mi pozostaje. Innego rozwiązania nie widzę, jak spróbować. Popytam się więc jutro w sklepach hydraulicznych oraz z armaturą grzewczą, co o tym wszystkim sądzą i czy mają na stanie już to nowe rozwiązanie. Dodatkowo napiszę do kilku producentów, za pomocą internetu, zobaczę co odpowiedzą. Zadam im też pytanie odnośnie promieniowania podczerwonego. Chcę być pewny jego bezpieczeństwa. Zdrowie mojej rodziny jest najważniejsze.

Mimo wszystko głęboko wierzę, i że zostało to przebadane bardzo dokładnie, inaczej przecież nie proponowano by takiego rozwiązania do ogrzewania mieszkań. No cóż, zakańczam mój wpis na blogu dosyć pozytywnym akcentem, bowiem jak czytaliście wyżej, prawdopodobnie mam rozwiązanie na swój problem. Jak wszystko pójdzie dobrze, to mnie i mojej rodzinie będzie ciepło w zimę.